Poznaj Agenta: Patryk Staniszewski – rodowity warszawiak, pasjonat sportu, ulubiony doradca wielu naszych klientów.

Patryk Staniszewski agent nieruchomości w Lions Estate

Patryk, młody i energiczny, ma niezwykły dar do nawiązywania bliskich relacji z klientami. Jak sam mówi, jego zadaniem jest nie tylko sprzedać lub wynająć nieruchomość, ale przede wszystkim pomóc ludziom znaleźć ich wymarzone miejsce na ziemi.

Choć nigdy nie myślał o pracy w nieruchomościach, na swoim stanowisku czuje się teraz jak ryba w wodzie. Klienci mu ufają, bo czują, że zależy mu na czymś więcej niż sam zysk. Jest w stanie się do nich dostosować godzinami pracy, zadać odpowiednie pytania, trafnie określić potrzeby i znaleźć idealne rozwiązanie. Czasem nawet odbiegające od początkowych założeń klienta. 

Dzięki swojej znajomości rynku nieruchomości, a także specyfiki życia w poszczególnych dzielnicach Warszawy, jest w stanie znaleźć to, czego szukają osoby, które się do nas zgłaszają. Czasem w innym miejscu, niż chcieliby szukać. 

QUALITY: Od urodzenia mieszkasz w Warszawie, co najbardziej lubisz w tym mieście?

PATRYK: Uważam, że Warszawa ma wiele do zaoferowania. Choć uwielbiam podróżować, to zawsze, kiedy tu wracam, mam poczucie, że nasza stolica nie jest w niczym gorsza od innych europejskich miast. Na przestrzeni ostatnich lat bardzo się zmieniła, co doceniają nie tylko tacy lokalni patrioci, jak ja. Zagraniczni klienci, z którymi rozmawiam, często podkreślają, że cieszą się, że akurat tutaj trafili.

Uwielbiam różnorodność tego miasta. To, że każdy może znaleźć tu coś dla siebie. Kolacja ze znajomymi? W każdej z dzielnic znajdziesz ciekawą ofertę gastronomiczną. Sportowe popołudnie? W Warszawie jest odpowiednia infrastruktura do uprawiania chyba każdej aktywności. Spokojna niedziela z rodziną? W Parku Łazienkowskim możesz zorganizować piknik przy dźwiękach koncertu chopinowskiego. Dla fanów życia nocnego też czekają atrakcje w centrum miasta.

QUALITY: A Ty, co robisz w wolnym czasie?

Lubię spędzać czas ze znajomymi, zarówno w domu, jak i na mieście. Uprawiam też dużo sportu – siłownia, koszykówka, squash, wakeboard – to moje pasje, którym poświęcam wiele godzin w tygodniu. To w nich się wyżywam, daję upust swoim emocjom, dzięki czemu na co dzień jestem osobą wyważoną i cierpliwą. Pewnie pomaga mi to też w pracy, gdzie spokój i chłodne podejście do różnych sytuacji jest kluczowe. Sport nauczył mnie też nieustannej pracy nad sobą, nastawienia, że zawsze mogę coś zrobić lepiej, a także, że efekty nie przychodzą od razu. Wiem, że dzięki grze zespołowej wyniki mogą być o wiele lepsze.

Gdy mam więcej wolnego czasu, dużo podróżuję, zarówno lokalnie, jak i trochę dalej. Myślę, że takie oderwanie się od rzeczywistości raz na jakiś czas jest nam wszystkim potrzebne.

QUALITY: Skąd pomysł na karierę w nieruchomościach?

PATRYK: To zupełny przypadek. Nieruchomości to nigdy nie była branża, do której aspirowałem. Trafiłem na ogłoszenie Lions Estate i z ciekawości sprawdziłem firmowy Instagram. Zobaczyłem tam uśmiechniętych ludzi i dużo pozytywnych emocji. Zależało mi, żeby te elementy były obecne w moim miejscu pracy, więc aplikowałem. 

QUALITY: I jak się w tej pracy odnalazłeś?

PATRYK: Na początku nie było łatwo, bo nigdy nie miałem styczności z tym rynkiem. Dwa lata zajęło mi dojście do momentu, kiedy faktycznie praca ta sprawia mi dużą przyjemność. Teraz wiem, że nieruchomości, zwłaszcza te z segmentu premium, są tym, w czym chcę się specjalizować.

QUALITY: Nie żałujesz decyzji?

PATRYK: Absolutnie! Dobrze jest pracować w miejscu, które cieszy się renomą w branży, a zarazem w którym panuje rodzinna wręcz atmosfera. To bardzo budujące, kiedy dzwonisz do właściciela nieruchomości pierwszy raz i po przedstawieniu się słyszysz, że cieszy się, że dzwonisz, bo znajomy mu nasze biuro polecał. 

A z drugiej strony my, jako Lions Estate, jesteśmy fajnym zespołem. Każdy z nas jest zupełnie inny, ale mamy wspólny cel i możemy na siebie liczyć. Zawiązało się tu wiele przyjaźni. Razem jeździmy po świecie, uprawiamy sport, świętujemy narodziny dzieci, śluby czy urodziny któregoś z nas. 

Nie ma wśród nas niezdrowej rywalizacji, wręcz przeciwnie. Zdarza się, że ktoś się poświęci, by drugiej osobie się udało. Może to brzmieć idealistycznie, ale by się o tym przekonać trzeba zostać Lwem. A to przywilej.

QUALITY: Jak opisałbyś swoją pracę?

Praca w nieruchomościach to dla mnie w dużej mierze możliwość pomocy ludziom. Swoich klientów nie traktuję czysto biznesowo. Zawsze staram się wczuć w ich sytuację, pomóc im przejść przez ten często trudny proces. 

Wydaje mi się, że na tym etapie klienci potrzebują nie tylko profesjonalisty, ale też kolegi, z którym będą mogli szczerze porozmawiać i który pokaże im najkorzystniejsze opcje, ale też nie ukryje wad. Czasem z moimi klientami łączy mnie bliższa więź, zdarza mi się z nimi spędzać też czas po pracy czy świętować zakończenie negocjacji. 

QUALITY: Jak myślisz, od czego zależy sukces w tej branży?

PATRYK: Myślę, że najważniejsze jest zrozumienie potrzeb i obaw klienta. Trudno jest tę pracę wykonywać dobrze, jeśli nie potrafi się postawić na jego miejscu, wysłuchać i zrozumieć. Często jest tak, że dopiero po spotkaniu i czasem kilkugodzinnej rozmowie z osobą, która do nas przychodzi, jestem w stanie określić na czym najbardziej jej zależy. 

Nie ma nieruchomości idealnych, klienci zawsze muszą iść na jakiś kompromis. Moim zadaniem jest sprawienie, by ten kompromis był jak najmniejszy. By mogli kupić lub wynająć mieszkanie czy dom z czystym sumieniem.

QUALITY: Jak oceniasz rynek nieruchomości w Warszawie?

PATRYK: Rynek nieruchomości w naszym mieście, szczególnie nieruchomości premium, jest bardzo dynamiczny i rozwojowy. Można powiedzieć, że Warszawa przeżywa prawdziwy boom inwestycyjny. Deweloperzy są bardzo aktywni dostarczając coraz bardziej różnorodne i jakościowe oferty. Oprócz flagowych inwestycji, jak Złota 44 lub Cosmopolitan, powstają bardziej kameralne inwestycje w wielu prestiżowych lokalizacjach. Rewitalizowane są kolejne kamienice, przywracając splendor takim ulicom, jak Mokotowska, czy Foksal. Naprawdę jest z czego wybierać. 

Ceny nieruchomości sukcesywnie rosną przekraczając rekordowe poziomy. To otwiera możliwości przed rynkiem wtórnym, który jest w tej chwili równie dynamiczny, jak rynek pierwotny. Dużo się dzieje. Fajne jest być częścią tego wszystkiego.

QUALITY: Masz w Warszawie swoją ulubioną dzielnicę?

PATRYK: Jeśli chodzi o moje ulubione dzielnice, a właściwie ich części to wskazałbym zdecydowanie na starszą część Powiśla, czyli okolice ulicy Śniegockiej czy Wilanowskiej oraz stary Mokotów, okolice Naruszewicza / Krasickiego. Nie jestem zwolennikiem sterylnej, nowoczesnej zabudowy. Lubię, gdy nowoczesność przeplata się z historią, a tak właśnie jest w tych miejscach. Nie brakuje tam również terenów zielonych, a moim zdaniem ma to ogromne znaczenie.

POPULARNE ARTYKUŁY

Poznaj Agenta: Patryk Staniszewski

Rodowity warszawiak, pasjonat sportu, ulubiony doradca wielu naszych klientów.

CZYTAJ WIĘCEJ »

Rynek wtórny na Nowym Wilanowie

Miasteczko Wilanów jest jednym z najbardziej atrakcyjnych miejsc do życia w stolicy.

CZYTAJ WIĘCEJ »

Biuro kwitnące zdrowiem

Jak stworzyliśmy w Lions Estate warunki do zdrowej i wydajnej pracy.

CZYTAJ WIĘCEJ »

Jeśli jesteś zainteresowany wynajmem lub zakupem nieruchomości

Skontaktuj się z nami »
LIONS ESTATE INSTAGRAM
Zobacz nasz Instagram »

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial